Atrakcje turystyczne w okolicach Unieścia

Gdzie można w sposób atrakcyjny zorganizować czas, będąc nad Bałtykiem? Tego rodzaju pytania zadaje sobie bardzo wiele osób. Tym, którzy chcieliby w spokoju odpocząć na plaży, ciesząc się pięknem przyrody, polecamy Unieście i jak najszybsze zarezerwowanie pobytu nad polskim morzem na okres wakacyjny. Zresztą w pobliżu znajdziemy wiele naprawdę interesujących atrakcji dla turystów.

Jedną z ciekawszych rozrywek w okolicy jest słynna Promenada Przyjaźni w pobliskim Mielnie, która powinna spodobać się wszystkim lubiącym długie i romantyczne spacery nad morzem. Oddziela ona plażę od centrum – to miejsce, gdzie nie można się nudzić. Zwłaszcza wieczorem możemy tutaj liczyć na rozmaite atrakcje, m. in. dyskoteki pod gołym niebem, które przyciągają wielu rozrywkowych ludzi. Oprócz tego na tej trasie można zawsze zakupić różnego rodzaju pamiątki.

Gwoździem programu, który każdego roku przyciąga wielu wędrowców jest słynne jezioro Jamno, kiedyś było ono zatoką. Obecnie jest oddalone od morza mierzeją. Esencja tego miejsca to nie tylko piękne krajobrazy, ale także unikalna możliwość uprawiania sportów wodnych. Przy brzegu można oczywiście wypożyczyć kajaki, łodzie, motorówki, rowery wodne itd. Na rozrywkę mogą liczyć także i wędkarze.

Niedaleko Unieścia można dzisiaj zobaczyć stare, poniemieckie bunkry. To miejsce, które może zaciekawić wszystkie osoby interesujące się historią wojenną. Leżą w odległości mniej więcej 500 m w kierunku zachodnim od centrum Mielna. Do poligonu można bez problemu dotrzeć zarówno pieszo, jak i rowerem. Szacuje się, że fortyfikacje zostały wybudowane mniej więcej w latach 1940-1941. Odwiedzić zabytkowy kościół Przemienienia Pańskiego to prawdziwa przygoda dla miłośników architektury. Chodzi tu o starą budowlę utrzymaną w stylu gotyckim, wzniesioną z cegły i polnych kamieni. Stoi na wzniesieniu, ponad to można dostrzec ślady dawnych fos, co wskazuje na to, że kiedyś miała znaczenie obronne. Do dziś można zobaczyć oryginalną ambonę z XVII wieku.

Słodko-gorzka historia zamku w Lesku

Każdy szanujący się turysta zna zamki w Malborku, Książu czy też na Wawelu. Ich wspaniała historia i architektura działa na ludzi jak magnes – i każdy, kto te budowle widział, nie może się temu dziwić. Warto jednak pamiętać, że w Polsce znajduje się naprawdę ogromna liczba warowni tego typu. W wielu przypadkach, chociaż ustępują tym najsłynniejszym pod względem popularności, mogą się pochwalić wcale nie gorszą wartością historyczną.

Jednym z takich zamków jest ten znajdujący się w podkarpackiej miejscowości Lesko. Jego budowę zaczęto w 1538 roku, gdy Piotr Kmita (będący właścicielem Leska) przeniósł się z Sobienia do tego miasta wraz z rodziną. Budowę ukończono już po śmierci Kmity; wtedy też Lesko przeszło we władanie Stadnickich, którzy kontynuowali rozbudowę zamku, wzbogacając go o mury z basztami i basteją. Początkowo przebudowano go na styl renesansowy, w takiej formie pozostał jednak krótko, ponieważ zniszczono go w 1702 roku, gdy wojska szwedzkie napadły Lesko chcąc pojmać Jana Stadnickiego. Udało im się to, budynek został zaś zniszczony. Dwa lata później historia się powtórzyła. Tym razem jednak Szwedzi nie tylko ograbili zamek, ale także wysadzili go w powietrze, niszcząc m.in. bogatą i bardzo cenną, liczącą ponad 300 woluminów bibliotekę. Odbudowa zajęła osiem lat i zakończyła się w 1712 roku, zamek zaś po raz kolejny zmieniał swoich właścicieli – tym razem aż trzykrotnie na przestrzeni wieku, trafiając najpierw pod skrzydła słynnego rodu magnackiego Ossolińskich, następnie do rodziny Mniszchów, aż wreszcie będąc własnością Krasickich, pozostając w ich władaniu aż do wybuchu II wojny światowej. Krasiccy otrzymali ruiny zamku, ponieważ chwilę wcześniej – w 1785 roku – warownię strawił pożar. Jednak za panowania Krasickich, zamek ten przeszedł najpoważniejszą metamorfozę. Przebudowę zaczęto w pierwszej połowie XIX wieku według projektu znakomitego poety Wincentego Pola. Remont trwał 38 lat, a w jego efekcie kompleks wzbogacił się o dodatkowe skrzydła i budynki oraz oranżerię oraz zyskał całkowicie nowy, unikatowy wygląd na wzór włoskich klasycystycznych willi. I i II wojna światowa ponownie były smutnym okresem dla zamku, podczas którego wojska niemieckie oraz sowieckie grabiły z niego dobra. Następnie trafił na chwilę w ręce górników. Obecnie urządzono w nim pensjonat, będący głównym elementem bazy noclegowej miasta Lesko. Warto wspomnieć również, że każdy, kto chce ruszyć szlakiem historii po Lesku i okolicach, nie powinien martwić się o spędzenie nocy – od turystów zależy wybór czy chcą nocować w słynnym zamku, tanim hostelu lub na polu kempingowym.

Zapomnij o wczasach last minute – rzecz o wyjeździe do Łeby

Polska nie powinna mieć żadnych turystycznych kompleksów – na tle innych popularnych wakacyjnych kierunków, rodzime noclegi wypadają świetnie, a atrakcje u nas są fajne i starannie dopracowane. W sezonie letnim Łeba przeżywa szczególne obłożenie. Miasto cieszy się dużym powodzeniem, co nie dziwi zważywszy na atuty przyrodnicze oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych. W związku z tym pojawiło się mnóstwo wysokiej klasy noclegów w Łebie. Można odszukać oferty w bardzo przystępnej cenie. Klimat miejscowości nadbałtyckich ma walory nie tylko energetyzujące, ale i zdrowotne. Takie właściwości uzdrowiskowe wykazuje Łeba, w której można zwalczać dolegliwości układu oddechowego oraz te, które wynikają z nieprawidłowej przemiany materii.

Bałtyk korzystnie wpływa na przepędzanie stanów reumatycznych. Te nie są łatwe do likwidacji, dlatego też warto zacząć je zwalczać klimatycznie. Dlaczego Polacy tak bardzo lubią zagraniczne wakacje? Być może dlatego, że wczasy poza granicami kraju generują mit o prestiżu i przynależeniu do wyższej klasy społecznej. Być może dawniej tak było. Obecnie takie wyjazdy są mocno spopularyzowane i dostępne dla wszystkich bez względu na zasobność portfela. Zwłaszcza że oferty typu last minute są gwarancją mocno obniżonej ceny przy zachowanym wysokim standardzie pobytu. Polacy ulegają reklamie – jeśli telewizja wmówi, że modna jest Chorwacja, to właśnie ona będzie najbardziej obleganym krajem w danym sezonie  i nic tego nie zmieni, nawet mocno kamieniste plaże. Tymczasem Polska oferuje istne nadmorskie perły i cuda natury oraz atrakcje, o jakich animatorom wolnego czasu w zagranicznych krajach nawet się nie śniło.

Powrót nad Bałtyk

Media internetowe szacują, że z uwagi na zagrożenie terrorystyczne na świecie, Polacy pójdą po rozum do głowy i zdecydują się na bezpieczniejsze wakacje w kraju. Prognozują też wzrost cen o minimum 15% z racji większego zapotrzebowania na zakwaterowanie turystów. Nadbałtycka baza noclegowa jest przygotowana na wzmożony ruch przyjezdnych w tym sezonie, przy czym każdy powinien mieć świadomość, że swój pobyt musi nie tylko zarezerwować, ale i potwierdzić stosownym zadatkiem. Urlop tutaj spędzony to sama przyjemność i możliwość oderwania się od zawodowej czy uczelnianej rzeczywistości – dobrze jest mieć możliwość zaplanowania takiego pobytu na dłużej niż kilka dni.

Uzdrowisko w Dąbkach

Wybierając się na zdrowotny urlop nad polskie morze warto porównać oferty wszystkich ośrodków wypoczynkowych i wybrać te najbardziej atrakcyjne. Jeśli chodzi o uzdrowiska zlokalizowane nad Bałtykiem to jedno z popularniejszych występuje w Dąbkach.

Dąbki to malownicza miejscowość, ciesząca się dużym zainteresowaniem wśród turystów. W okresie letnim ciężko zarezerwować jakikolwiek nocleg w Dąbkach, dlatego zawsze sugeruje się wynajem z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem (zob. http://meteor-turystyka.pl/noclegi,dabki,0.html). Wśród uzdrowisk numerem jeden jest „Argentyt”. To sanatorium uzdrowiskowe zdobyło głębokie zaufanie wielu ludzi ze względu na swoją skuteczność i wyniki. Ten nowoczesny budynek oddalony jest od plaży zaledwie 100 metrów i 50 metrów od jeziora. Łączna liczba miejsc jaką może na raz przyjąć Argentyt to 427 osób. Do dyspozycji gości są pokoje jedno, dwu i trzyosobowe oraz apartamenty. Na wyposażenie składa się radio, telefon, Tv, balkon oraz pełen węzeł sanitarny. Ośrodek posiada nowoczesne sprzęty, liczne gabinety oraz pomieszczenia przystosowane do wykonywania specjalistycznych ćwiczeń w celu poprawy stanu zdrowia. Takie zabiegi lecznicze są bardzo pomocne przy leczeniu wielu chorób i dolegliwości. W ośrodku wykonuje się między innymi następujące zabiegi: diadynamik, jonoforeza, fonoforeza, galwanizacja, prądy TENS-a i Nemecka. Do naświetleń natomiast wykorzystywane są lampy bioptron i sollux. Najczęściej wykonywane zabiegi to kąpiele perełkowe (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kapiel_perelkowa), czterokomorowe kończyn górnych oraz wirowa kąpiel podudzi. Ponadto uzupełnia się niedobór jodu jaki zawarty jest w nadmorskim powietrzu poprzez użycie inhalatorów ultradźwiękowych i nebulizatorów. W ofercie ośrodka znaleźć można również masaże klasyczne, które są jedną z najchętniej wybieranych form relaksu.

Dlaczego warto wybrać się do Chłapowa?

Chłapowo kusi turystów niezwykłą okolicą z wybrzeżem klifowym w tle. Niegdyś było częścią Władysławowa, ale oderwanie się od miasta dobrze mu zrobiło, przynajmniej z punktu widzenia osób, które udają się do letniska na wakacje. Chodzi o to, że nie jest tak tłumne jak okoliczne miejscowości, a jednocześnie jest przepiękne. Klify zdają się być magiczne – kto raz uległ ich czarowi, ten nigdy od niego się nie uwolni.

Miejsce na relaks

Są ludzie, którzy odpoczywają w gwarze tłumów przybyłych na wakacje. Świadomie wybierają miejsca topowe, ponieważ bardziej niż na odpoczynku zależy im na świetnej zabawie i sposobności nawiązywania nowych kontaktów. W kameralnych miejscowościach nie będą się czuli dobrze. Są też ludzie, którzy za nic w świecie nie pojadą do mocno popularnych letnisk, gdyż obawiają się braku możliwości wejścia w głębszy stan relaksacji. Zgiełk miasta mają na co dzień, więc w wakacje będą poszukiwać odskoczni i ciszy, a także kontaktu z naturą – nie z turystami.

Chłapowo jest właśnie takim rajem dla osób spragnionych oderwania się od rzeczywistości. Gospodarze noclegów w Chłapowie proponują rozmaite standardy pobytu wypoczynkowego. Baza noclegowa pokazuje mniej lub bardziej odosobnione miejsca.

Strudzenie po całorocznej pracy

Każda praca jest mniej lub bardziej emocjonalnie wyczerpująca – nawet jeśli sprawia przyjemność, to i tak wymaga przerwy w wykonywaniu obowiązków służbowych. Najlepiej tej przerwie w pracy służą letnie miesiące, przy czym termin dłuższego odpoczynku jest kwestią osobistych preferencji. Jedni uwielbiają pełnię sezonu turystycznego, a inni – jego początek lub koniec, kiedy miejscowości letniskowe nie są jeszcze tak mocno oblegane przez przyjezdnych. Wsłuchać się można wtedy w indywidualną mowę Bałtyku, odczytywać jego unikatowe przesłania i upajać się energią, dającą moc do działania przez pozostałe dni w roku.

Wędrówki wąwozowe

Zarośla żarnowca zdają się być dominujące w Dolinie Chłapowskiej. Nie da się ukryć, że w wąwozie na człowieka czeka bezkres natury – spotkanie się z nią wywołuje ogromne wrażenie. Nie da się nie zwracać uwagi na unikatowe okazy roślin czy zwierząt. Wąwóz to świątynia natury, której żaden człowiek nie ma prawa sprofanować – może jedynie odnosić się do niej z iście religijnym namaszczeniem. Dolina jest urokliwa i kusi możliwością ucieczki z dala od cywilizacji.

Rytro i okolice na trasie Głównego Szlaku Beskidzkiego

Wędrując Głównym Szlakiem Beskidzkim (znaki czerwone) odwiedzamy wszystkie główne pasma i szczyty polskich Beskidów. Dokładniej opowiemy o odcinku między Radziejową a Halą Łabowską i miejscowości Rytro, do której bez wątpienia warto zajrzeć i spędzić w niej kilka dni.

Cały odcinek mierzy łącznie 24 kilometry i powinien zająć około 8 godzin marszu. Na samym szczycie Radziejowej znajduje się 20-sto metrowa wieża widokowa, skąd można podziwiać panoramę całego pasma. Po minięciu szczytu (1262 m n. p.pm.) schodzimy do Przełęczy Żłobki, aby zaraz zacząć wspinaczkę na Wielki Rogacz (1172 m n. p.m.). Jest to przedostatnie podejście na tym odcinku. Droga w dół prowadzi aż do Niemcowej i bardzo klimatycznej Chatki pod Niemcową. Nie ma tu wprawdzie prądu i wody, ale jest uznawana za przykład prawdziwie górskiej chaty.

Po przejściu 7 kilometrów dochodzimy do pierwszego schroniska Kordowiec, a po kolejnych 4 do Rytra. W Rytrze mamy szansę na odpoczynek. Wprawdzie w miejscowości nie ma ogromnego wyboru miejsc noclegowych. Z pewnością znajdziecie tu coś dla siebie, a zajmując pokój w Rytrze nie narazicie się na wielkie koszty. 

W samym Rytrze możemy odwiedzić ruiny średniowiecznego zamku i wieży. Po wejściu do lasu od strony góry Połom znajdziemy schron bojowy z 1939 roku. Dla małych i dużych alpinistów Rytro oferuje także park linowy ABlandia, a miłośnicy przyrody powinni odwiedzić Park Ekologiczny ochrony płazów i gadów oraz Ośrodek Edukacji Leśnej LKP w Roztoce Ryterskiej, znajdujący się w zabytkowej leśniczówce z 1919 roku.

Jeśli mamy chęć wędrować, dalej udajemy się znów czerwonym szlakiem, tym razem w górę. Po drodze na Zadnie Góry (921 m n.p.m.) mijamy kolejne schronisko Cyrlę, a tutaj następne 35 miejsc uzupełniających bazę noclegową Rytra. Mijamy jeszcze Halę Pisaną i niedługo potem trafiamy na Halę Łabowską i duże schronisko PTTK.

Jeśli mamy jeszcze trochę sił możemy przejść ścieżką dydaktyczną o profilu przyrodniczo-historycznym im. hrabiego Stadnickiego. Nie jest to może najłatwiejszy odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego, ale bardzo malowniczy. Warto zwrócić uwagę na polany, które mijamy. Dawniej było ich – szczególnie w Paśmie Radziejowej – mnóstwo, ale hrabia Stadnicki skupował ziemię i zalesiał pola. 

Park Wieloryba w Rewalu

Rewal to niezwykła i malownicza nadmorska miejscowość, do której zwłaszcza latem przybywa ogromna ilość turystów. Ze względu na popularność tego miejsca powstało tutaj wiele ośrodków noclegowych, a także restauracji i atrakcji.

Jednym z głównych i najbardziej lubianych przez dzieci miejsc do zwiedzania jest Park Wieloryba, który stanowi świetną formę rozrywki dla całej rodziny. Niesamowite w tym miejscu jest to, iż można podziwiać, dotykać i oglądać około stu modeli ryb i ssaków morskich w oryginalnych rozmiarach. Ponadto został on podzielony na cztery różne krainy tematyczne, gdzie znaleźć można gigantów z oceanów, potwory z głębin oraz osadę piracką z papugami.

Idealnie zlokalizowany, bo zaraz przy drodze numer 102 stanowi wspaniały punkt dla wszystkich turystów. Dzięki widocznemu oznakowaniu każdy trafi tutaj bez problemu. Park Wieloryba jest świetnym pomysłem na spędzenie popołudnia w gronie rodziny. Jest to idealna forma rozrywki, zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Park czynny jest codziennie w godzinach od 10:00 do 19:00 w sezonie letnim. Ta atrakcja jest miejscem, gdzie zarówno bawiąc się, można nauczyć się istotnych rzeczy na temat ryb i zwierząt morskich. Zalety tego miejsca to przede wszystkim statek piracki , wyspa skarbów, krainy tematyczne, dmuchany zamek, plac zabaw, strefa wytchnienia czyli relaks na hamakach i leżakach, sklep z niezwykłymi pamiątkami oraz Tawerna Pirata z napojami. To oraz jeszcze więcej innych, ciekawych rzeczy znajdziecie właśnie w Parku Wieloryba, gdzie zapamiętacie na zawsze tą niezwykle spędzoną chwilę w magicznym miejscu. Aby przekonać się o walorach tego miejsca, nie zwlekaj tylko odwiedź go przy następnej możliwej okazji. Gwarancją pobytu tutaj jest uśmiech i dobry humor na resztę dnia.

Sposób na morze – Niechorze

Przyjezdni, którzy wybiorą się nad Bałtyk, z pewnością będą zadowoleni z pobytu w Niechorzu, ponieważ w tym kurorcie można spędzić bardzo udane i urozmaicone wakacje letnie. Do dyspozycji wczasowiczów pozostaje dobrze rozwinięta infrastruktura rozrywkowa i atrakcyjna baza noclegowa. Co można robić podczas pobytu w tej miejscowości?

Wielu przybyszom do szczęścia wystarczy plażowanie w obecności piachu, wody, słońca i ratownika. Na kąpielisku w Niechorzu można zanurzyć się w morzu, poleżeć plackiem i podsmażyć się na słońcu, poczytać książkę, pograć w dmuchaną piłkę, zbudować piaskowy pałac, zaliczyć zjeżdżalnie, sporty wodne dla ambitnych i przepłynąć się po okolicy statkiem wycieczkowym.

Zwolennicy innych sportów też znajdą coś dla siebie, gdyż w okolicy znajdują się wypożyczalnie rowerów i atrakcyjne trasy kolarskie, liczne baseny, korty tenisowe, boiska, parki dla jeżdżących na rolkach i desce, kręgielnia i liczne kluby fitness i siłownie. Niezależnie od tego, czy ktoś woli lekki aktywny odpoczynek, czy spory wysiłek fizyczny w okolicy znajdzie coś dla siebie.

Będąc nad morzem warto pospacerować nad brzegiem, wdychając powietrze wypełnione aerozolem z morskiej wody, o sporej zawartości jodu i znacznych właściwościach leczniczych. Chodząc boso po piasku nadbrzeżnym przy okazji wzmocni się stopy, natomiast wędrówki po okolicznych lasach sosnowych szczególnie korzystnie wpłyną na układ oddechowy i pozwolą wzmocnić organizm i poprawić kondycję przed powrotem do domu.

Podczas pobytu w Niechorzu można także zainteresować się okolicznymi muzeami i wystawami, które pozwolą letnikom zapoznać się z lokalną historią, kulturą i sztuką, oraz dowiedzieć się wielu ciekawostek o funkcjonowaniu latarni morskich i rybołówstwie bałtyckim. Lokalne parki rozrywki zapewnią wszystkim dużo radości i umożliwią poznanie okolicznej fauny i flory oraz wzięcie udziału w ciekawych aktywnościach. Wszyscy z przyjemnością obejrzą niezwykłe pokazy interaktywne, poświęcone ciekawym zjawiskom geologicznym i przyrodniczym. Mnóstwo atrakcji znajduje się zaraz za ośrodkami, w których przyjezdni goście rezerwują noclegi (baza meteor).

Niechorze jest atrakcyjną miejscowością turystyczną z uwagi na szeroką gamę rozrywek edukacyjnych, sportowych, kulturalnych i wypoczynkowych.

Największy ceglany kościół na świecie

Gedanum, Kdansk, Danzig i kilka innych nazw na przestrzeni wieków otrzymywała początkowo mała osada rybacka, istniejąca od VII wieku, potem miasto, położone nad Zatoką Gdańską u ujścia Motławy do Wisły. W czasie ponad tysiącletniej historii miasto było częścią państwa polskiego, pruskiego, niemieckiego czy też autonomicznym miastem-państwem. Było świadkiem ważnych wydarzeń historycznych, jak wybuch II wojny światowej czy zapoczątkowanie upadku komunizmu w Europie Środkowej. Podlegało wpływom różnych kultur i religii, mieszkali tu zarówno Polacy, Niemcy, Żydzi, jak i przesiedleni po II wojnie światowej mieszkańcy Kresów Wschodnich. Obecnie jest ważnym ośrodkiem nauki, kultury i handlu, w którym działają liczne uczelnie, instytucje naukowe, kulturalne i duży port morski. Jest także znaną miejscowością turystyczną i wypoczynkową, chętnie odwiedzaną przez turystów nie tylko z Polski i Europy, ale i świata. Doskonale rozwinięta sieć obiektów noclegowych w Gdańsku oferuje zakwaterowanie na zróżnicowanym poziomie cenowym tak, że każdy znajdzie coś dla siebie i wyjedzie zadowolony.

Do Gdańska przyjeżdżamy zawsze po niepowtarzalną atmosferę, którą tworzą wspaniałe zabytki, poranna kawa wypita na Długim Targu, wieczorne spacery po plaży, morski klimat i sympatyczni mieszkańcy. Koniecznie trzeba wstąpić do konkatedry – największego ceglanego kościoła na świecie. Bazylika konkatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny została zbudowana z cegły w latach 1346-1506 w stylu gotyckim jako główna fara. Jej niepowtarzalna bryła z potężną wieżą i bocznymi strzelistymi wieżyczkami góruje nad miastem. Wnętrze świątyni jest zachwycające – wysokie, ośmioboczne kolumny podtrzymują sklepienia gwiaździste, sieciowe i kryształowe, trzydzieści siedem ostrołukowych okien różnej wysokości wpuszcza do środka światło, dwadzieścia dziewięć kaplic przyciąga różnorodnością form i treści, ołtarz główny w postaci poliptyku jest bogato zdobiony ornamentami, liczne zabytki z różnych epok uzupełniają wystrój. Uwagę przyciąga zwłaszcza zegar astronomiczny z lat 1464-1470, wysoki na czternaście metrów, trzykondygnacyjny z sześcioma niezależnymi mechanizmami, chrzcielnica z baptysterium z 1557 roku ze wspaniałymi bocznymi reliefami i figurami przedstawiającymi alegorie cnót oraz wczesnobarokowe organy, bogato zdobione, których ciemna barwa dominuje na tle bielonych ścian. Można by jeszcze długo pisać o wspaniałościach bazyliki, ale lepiej przyjść i zobaczyć je samemu.

Strażnica Bośniacka w Mrągowie

Mrągowo to miasto, które potrafi zachwycić każdego i to o każdej porze roku. Aktywni znajdą tu doskonałe warunki do uprawnia turystyki pieszej i rowerowej, świetne trasy kajakowe, doskonałe tereny do jazdy konnej, osoby lubiące zwiedzać i poznawać historię będą zachwycenie licznymi zabytkami Mrągowa i jego, sięgającą XIV wieku historią, smakosze odnajdą tu restauracje serwujące pyszne dania kuchni, zarówno regionalnej jak i światowej, a miłośnicy przyrody będą urzeczeni jeziorami, pagórkami i lasami, których w Mrągowie i okolicach nie brakuje. Jeśli dodamy do tego, przygotowaną specjalnie dla przyjeżdżających gości, lokalną ofertę noclegów, która każdemu szukającemu gwarantuje znalezienie odpowiedniej kwatery, nikogo nie zdziwi fakt, że Mrągowo to jedno z najchętniej odwiedzanych na Mazurach miast.

Będąc już w Mrągowie z pewnością warto odwiedzić najstarszy w mieście budynek – Strażnicę Bośniacką. Jest to o tyle ciekawa budowla, że jest historia jest starsza od samego Mrągowa. Strażnicę zbudowali w roku 1348 Krzyżacy, aby zabezpieczyć położoną 5 km – w Szestnie – dalej siedzibę Zakonu. Obszar wokół strażnicy został wkrótce zasiedlony, przez osoby, szukające bezpiecznego miejsca, na założenie swych siedzib. Teren wokół strażnicy, wydawał się do tego celu idealny. Obecnie stojąca w tym miejscu strażnica to ryglowa budowla z XVIII wieku.

Aktualnie używana nazwa „Strażnica Bośniacka” pochodzi z lat 1772-1790 kiedy to w budynku stacjonował 9 Pułk Bośniaków. Co ciekawe w jego oddziałach prawdopodobnie nie było ani jednego Bośniaka, a nazwę Pułk Bośniacki wymyślił Albański przedsiębiorca – Serkis, który w roku 1745 przybył na dwór pruskiego króla. Towarzyszyła mu w tej wyprawie 72-osobowa grupa tureckich sług, którą kupiec wyposażył w lance bojowe i zaczął nazywać oddziałem bośniackim, gdyż właśnie Bośniaków uważał za najlepszą na świecie jazdę. Nazwa ta szybko się przyjęła, a oddział Serkisa z powodzeniem walczył podczas wojny siedmioletniej, zdobywając sobie tym samym uznanie i szacunek.

Budynek zlokalizowany jest w samym centrum Mrągowa, tuż przy ratuszu miasta. Obecnie znajduje się w nim izba pamięci niemieckiego pisarza Ernesta Wiechertowa.